Pies w salonie, kot na parapecie i kanapa, która wytrzymuje wszystko. Jak urządzić mieszkanie, żeby służyło i zwierzakom, i domownikom? Oto moje sprawdzone patenty.

Zaczęło się od małego kundelka, który uwielbiał wskakiwać na sofę. Pierwsza kanapa z cienkiego lnu padła w ciągu trzech miesięcy. We wł utkwiły pazury, a na tapicerce pojawiły się plamy niemożliwe do usunięcia. Wtedy odkryłam, że kluczem jest nie tylko wytrzymałość, ale i sprytny wybór materiałów. Velvet upholstery okazała się strzałem w dziesiątkę. Gęsto tkany